piątek, 20 lutego 2015

Rozdział II

" Oczami Elizabeth " 


Kilka dni później. Ubrałam się po czym delikatnie się umalowałam. To dziś mieli przyjechać ten słynny zespół. Zbytnio się tym nie interesowałam , ale Aria ciągle o nich gadała. Miałam juz dość tego jej słuchania. Wkońcu dowie się kto to jest. Gdy dowiedziałam się że chciała ubrać sukienkę , chciałam jej trzepnąć. Powiedziałam żeby nie robiła się tak jak te plastiki . Powiedziałam tez że jeżeli się tak ubierze to nie odezwę się do niej . Gdy tylko weszłam do jej samochodu , uśmiechnęłam się. Była ubrana normalnie , ale ładnie.
                                                                              - Cześć
Dałam jej całusa w policzek
- Nie wierzę , ale powiem to. Jestem mega zaskoczona . Myślałam że ubierzesz tą sukienkę , a tu coś takiego. No no
Zaśmiałam się
- To nie śmieszne , nie chciałam Cię stracić
- Miłe
I odjechały z pod jej domu. Ari jak zwykle gadała o tym zespole , jest pod jarana jakby coś paliła. Zaśmiałam się i posłałam jej swój uśmiech. Gdy wjechała na parking i zaparkowała na swoim miejscu. Spojrzałam na nią
- Umiesz na klasówkę z historii?
- Ja bym nie umiała? A ty ?
- Troszkę cię uczyłam , ale wczoraj gdy wróciłam do domu miałam niemiłą niespodziankę
- Co tym razem ?
Wysiadłyśmy z samochodu , kierowałyśmy się w stronę szkoły.
- Zrobiły mi długą listę , ale jest dobra wiadomość z tego
- Jaka ?
- Idziemy w sobotę na imprezę
Uradowałyśmy się
- Ale jak kto ?
- Kazała mi się zmyć , bo ktoś będzie u nas w domu i nie chcą abym im zrobiła jakieś katastrofy
- Och
- Nie przejmuję się , ale cieszę się że idziemy się zabawić
Zaśmiałyśmy się po czym ruszyłyśmy w stronę swoich szafek, które miałyśmy koło siebie. Wzięłyśmy potrzebne rzeczy, zadzwonił dzwonek. Ruszyłyśmy do klasy. Usiadłyśmy jak zwykle na swoich miejscu. Uśmiechnęłyśmy się. Podszedł do nas Thomas , tym razem dał nam całusy w policzek. Spojrzałyśmy na siebie po czym uśmiechnęłyśmy się w jego stronę
- A to co ? - zapytała Aria spoglądając na niego zalotnie unosząc brew ku górze
- Zwykły całus koleżeński - spojrzałyśmy na niego jak na idiotę - A tak na serio to boję się że możecie zająć się tym boysbandem, bo widziałem ich i muszę przyznać że wyglądają lepiej ode mnie
Zaśmiałyśmy się po czym spojrzałyśmy na niego.
- Słuchaj Tom , my nigdy byśmy się nie przerzucili na nich. Ciebie znamy od małego a ich ? Praktycznie nie wiemy kto to jest , nie przejmuj się uwielbiamy cię
Uśmiechnęłam się do niego aby dodać mu otuchy
- Dziękuję
- Mamy dla Ciebie zajebistą niespodziankę - uśmiechnęłam się
- Jaką ?
- Będziemy w sobotę na imprezie
- Super

Uśmiechnęłyśmy się do niego po czym przerwałyśmy rozmowę , ponieważ do klasy wszedł nauczyciel. Był strasznie wesoły. Spojrzałyśmy na niego
- Dzień dobry
- Dzień dobry - odpowiedzieliśmy chórem jak w przedszkolu. Nauczyciel się zaśmiał po czym uśmiechnął się
- Jak wiecie , dzisiaj jest ten dzień
- Jaki dzień ? - zapytał Markus bo nie wiedział o co chodzi, nie było go gdy mówili o tym zespole
- Do szkoły przybyli dziś nasi goście specjalni , ja już wiem kto to jest, ale wy nie. Po tej lekcji proszę pójść na salkę gimnastyczną. A na tej lekcji będziemy rozmawiać o ...
I zaczęła się nudna lekcja chemii. Gdy coś dyktował zapisywaliśmy to do zeszytu. Gdy tylko zadzwonił dzwonek wyszłyśmy z klasy kierując się w stronę salki. Spojrzałam na Arię
- Wszystko gra ?
- Tak. Z Avonem wczoraj rozmawiałam. Pocałował mnie
- Jesteście razem ?
- Tak
- Jak ja się cieszę
Uśmiechnęłam się przytulając ją. Weszliśmy na salkę siadając koło naszej paczki. Spojrzałyśmy na dyrektora,który stał na środku sali i czekał aż wszyscy się zejdą. Gdy już cała sala została zapełniona, dyrektor zaczął mówić
- Jak za pewne wiecie po co tu przyszliście. Chciałem wam przedstawić naszych gości specjalni,którzy zorganizują naszej szkole bal i zostanie przeprowadzony casting dla dziewczyny aby zaśpiewała z nimi jedną piosenkę. A o to oni.... One Direction

Połowa dziewczyn zaczęła piszczeć ,a my z Ari i chłopakami wybuchnęłyśmy śmiechem
- To na tyle , ale jeszcze jedno proszę traktować ich z szacunkiem. A teraz oddaję im głos i głos menadżerowi.
Przekazał mikrofon zapewne menadżerowi.
- Dziękuję za takie miłe powitanie, nie spodziewałem się po tym - w tej chwili uśmiechnął się- Mam nadzieję że moi podopieczni będą się tu dobrze czuć. Traktujcie ich normalnie, jak zwykli ludzie , okej ?
Zapadła cisza a później głośne Tak. Ja razem z Arią i chłopakami co jakiś czas śmialiśmy się , raz zostaliśmy upomnieni. Gdy tylko to wszystko się skończyło wróciliśmy na kolejne lekcje. 

" Oczami jednego członka zespołu , Liama Payne "

Byliśmy wręcz zaskoczeni że nasz menadżer Paul zgodził się abyśmy zorganizowali dla jednej szkół bal. Był to dobry pomysł, ale jeszcze lepszym było że szukaliśmy kandydatki do śpiewania do jednej z naszych piosenek. Byliśmy właśnie na salce, gdzie wszyscy byli wpatrzeni w jeden obrazek. Nas. Uśmiechaliśmy się. Gdy było już po wszystkim, wszyscy zebrani wyszli ze salki. Chwilkę musieliśmy poczekać aby omówić kilka spraw z dyrektorem szkoły. Rozmowa trwała prawie godzinę, gdy wyszliśmy był dzwonek na przerwę, słyszeliśmy różne szepty na nasz temat. Przechodziliśmy właśnie koło dwóch dziewczyn, które rozmawiały z chłopakami. Były uradowane, rozmawiały na temat jakieś imprezy, tyle zdążyłem usłyszeć.
Ruszyliśmy w stronę wyjścia, od jutra będziemy częścią tej szkoły. Zaśmiałem się. Spojrzałem na chłopaków, którzy byli pochłonięci gapieniem się na wszystkie dziewczyny. Ten miesiąc będzie dla nas nowym przeżyciem. Miałem nadzieję że znajdziemy odpowiednią osobę do naszego nowego singla. 

1 komentarz:

  1. Fajne <333
    Z niecierpliwością czekam na trójeczkę!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy